czwartek, 27 listopada 2014

Pierwsza moc

 Jak co noc udałam się na spacer po lesie. Niebo było czyste, bez żadnej chmurki. Lekki wiaterek ledwo co poruszał gałęzie drzew. Było dosyć cicho, nawet zbyt cicho... zwykle o tej porze było słychać sowy lub wycie innych wilków. Zdziwiłam się, coś tu było nie tak. Wzbiłam się w powietrze, z góry wszystko wydawało się być w porządku, lecz czułam coś niepokojącego. Zauważyłam spalony teren, z którego resztek jeszcze lecial lekki dym. Postanowiłam sprawdzić co się stało. Po wylądowaniu poczułam smród spalenizny. Idąc widziałam zwęglone, powalone drzewa i szczątki małych zwierząt. To miejsce wyglądało strasznie. Nagle usłyszałam za sobą szelest.
-Kkto tam? -powiedziałam z przerażeniem.
Rozejrzałam się lecz nie widziałam żadnej żywej duszy. Znów usłyszałam ten dźwięk.
-Jest tam kto? -spytałam z sercem w gardle.
Spojrzałam na jeszcze dymiące drzewo, gdy nagle otworzyły się wielkie żółte ślepia, które podążały za mną wzrokiem.
-Kim jesteś?
Usłyszałam tylko głośny dźwięk dyszenia.
-Odpowiesz mi na pytanie?! -spytałam już lekko zestresowana.
-Hu hu...
-Co?
-Hu hu...
Z drzewa wyleciała sowa.
-Haha... bardzo śmieszne... -odpowiedziałam.
Dźwięk skrzydeł coraz bardziej się oddalał, a ja szłam po popiołach ze spalonych roślin, który cicho skrzypiał pod moimi łapami. Byłam spokojna lecz nadal bacznie nasłuchiwałam jakich kolwiek dźwięków. Podmuch wiatru zawiał mi grzywkę.
-Eeeww... -wydusiłam sama do siebie z niesmakiem i zaczełam łapą ją poprawiać. Usłyszałam szelest, jakby dźwięk kroków innego wilka.
-Jest tam kto?
Rozejrzałam się wokoło ale nie zobaczyłam nikogo. Wiatr znów zawiał mi grzywkę.
-To naprawdę nie jest śmieszne Hachu, pokaż się! Wiem że tam jesteś!
-Ale ja nie jestem Hachu... -odpowiedział cichy lecz spokojny i dźwięczny głos.
Serce podeszło mi do gardła.
-Kkim jesteś?
-Nazywam się Joden... a Ty?...
-Shadow...
-Bardzo mi miło Shadow...
-Gdzie jesteś?
-Odwróć się...
Spojrzałam za siebie. Przed moimi oczami okazała się ciemna postać, wyglądająca zupełnie jak cień. Nie miała łap ani oczu. Był tylko tółw, głowa i ogon.
-Cczym ty jesteś? -spytałam przerażona.
-Niewiem... żyłem tu wraz ze swoją watahą, lecz dzisiaj stało się coś strasznego. Po południu na nasz teren przyszedł straszny żywioł. Ogień...
-I co było dalej? -spytałam powoli podchodząc do niego.
-Straszliwy pożar strawił całą naszą watahę, nasz teren, dosłownie wszystko...
-To straszne -powiedziałam praktycznie ze łzami w oczach, kładąc się tuż przy nim na powalonym drzewie.
-Zginęli wszyscy których znałem... nawet moja ukochana...
Łza zakręciła mi się w oku.
-Wyglądała prawie jak Ty, tylko nie miała skrzydeł... Miała na imię Eliza...
Wkońcu nie wytrzymałam i łzy pociekły po moim futrze
-Czemu płaczesz?... -spytał cicho.
-Bo to takie przykre, zginęła cała watacha, ty i twoja watacha... -mówiąc to rozpłakałam się jeszcze bardziej.
-Nie mieliście żadnego maga czy kogoś z żywiołem do pomocy?...
-Niestety, lecz nasz mag był bardzo wyćieńczony po ostatniej walce z Watachą z południa... tylko on na tyle znał czary i opanował żywioły by móc chronić nas przed pożarem, lecz niestety akurat wtedy nie mógł...
-Joden, co mogła bym dla Ciebie zrobić?
-Sam nie wiem. Jesteś Nekromanką?...
-Kim?
-Nekromanką. Osobą ogólnie związaną z duchami i ich światem. Inaczej byś mnie nie widziała ani słyszała...
-W takim razie chyba...
-Więc możesz mi pomóc...
-Ale jak?
-Wystarczy że głęboko zapragniesz bym trafił do swojej ukochanej, gdziekolwiek teraz jest...
-Dobrze, spróbuję.
-Nawet nie wiesz jaki Ci będę wdzięczny...
-Jeszcze nie wiesz czy mi się nawet uda...
-Ja wierzę w Ciebie, Ty też uwierz...
-Postaram się... -odpowiedziałam pragnąc z całego serca by Joden był z Elizą.
Gdy otworzyłam oczy już go nie było a przede mną ukazała się ich widok, szczęśliwych że znów są razem. Łza popłynęła mi po policzku i spadła na popiół. Odleciałam szczęśliwa i spokojna, lecz w głębi ducha byłam trochę zmartwiona odkryciem nowej mocy, o której kompletnie nic nie wiedziałam. Po dłuższym locie wylądowałam na ternie watachy.
-Buu! -krzuknęła Hachu wylatając zza drzewa i zwiewając mi grzywkę.
-Hachu! Ile razy Ci mówiłam... -powiedziałam z niechęcią znòw popawiając grzywkę.
-A ile razy wszyscy Ci mówią żebyć tak nie latała sama w nocy? -odpowiedziała z powagą.
Nie odpowiedziałam, bo i tak obydwie znałyśmy odpowiedź.
-Chodź, trzeba iść spać...
-No dobra
-Hachu?
-Hmm?
-Kto no jest Nekromam?
-Zieew... niewiem, jutro się spytasz..
-Dobra, dobranoc Hachu...
-Dobranoc... -odpowiedziała już praktycznie śpiąca i nie świadoma co mnie dzisiaj spotkało Hachu.

niedziela, 6 lipca 2014

...

Niestety, podjęłam decyzję. Nie będę wstawiać postów na tego bloga. Nie usuwam go, lecz nie będę go używać. Pa♥

piątek, 24 stycznia 2014

Zimowy spacer







 Do zobaczenia!!!


                                                                                                                           Nina♥

niedziela, 24 listopada 2013

Good news

Hello♥

Dawno nie pisałam;D

Lecz dzisiaj Good news!!! (dla fanów filmów animowanych)

I film- 2010
II film- 2014
III film- 2016!

Z informacji które posiadam, wiem, że już w 2016 r. będzie 3 część filmu "Jak wytresować smoka"!!!


Fabuła II filmu

Przyjaciele, jeźdźcy smoków, chętnie oddają się zabawom ze swoimi smokami, zwłaszcza wyścigom. W międzyczasie odkrywają tajemniczą jaskinię, skrywającą przejście do innego świata pełnego dzikich smoków oraz... poznają tajemniczego Smoczego Jeźdźca. Rozpoczyna się walka o pokój...
Jednocześnie na Czkawce spoczywa brzemię przejęcia tytułu wodza klanu po ojcu. 
Znane są już dwie sceny z filmu. Pierwszy klip to rozbudowana scena z trailera (będąca drugą sceną w filmie), przedstawiająca Czkawkę jako starszego, lecz równie nierozgarniętego jak niegdyś chłopaka, którego niezwykle cieszy każda chwila spędzona ze swoim smokiem, Szczerbatkiem. Czkawka, spadając ze swojego smoka, trafia na nowy ląd i odkrywa nieznane tereny.
Druga scena wprowadza tajemniczego i egzotycznie ubranego smoczego jeźdźca, który porywa Czkawkę i wyrzuca Szczerbatka, wołającego swego pana, na ocean. 


 Czkawka, razem z przyjaciółmi, odkryją nieznane tereny wyspy Berk. Odnajdą między innymi ziemie zamieszkane przez setki smoków znanych i nieznanych gatunków. Jednocześnie na Czkawce powoli zacznie ciążyć brzemię następcy wodza klanu oraz walki o pokój. 


Ciekawostki:

  • Akcja będzie rozgrywać się 5 lat po historii 1-szej części.
  • Podtytuł filmu ma brzmieć "Sekrety Lodowej Jaskini" ("Secrets of the Ice Cave").
  • Całkowicie zmieni się wygląd Smoczego Leża - stanie się ono piękną, zieloną wyspą, pełną różnych (także zupełnie nowych) gatunków smoków.Czkawka i Astrid prawdopodobnie będą parą, zaś Śledzik będzie zalecał się do Szpadki.  


Nowa postać:




Valka - bohaterka drugiej części filmu Jak wytresować smoka.
Obecnie wiadomo, że Valka ma być żoną Stoika Ważkiego, nie jest to natomiast matka Czkawki



Nowe gatunki smoków i postacie:

  • Snagglefang (gatunek smoka)
  • Wingnashers (gatunek smoka)
  • Hobblegrunt (gatunek smoka)
  • Groundsplitter (gatunek smoka)
  • Stormcutter (gatunek smoka)
  • Cloudcutter (gatunek smoka)
  • Raincutter (gatunek smoka)
  • Oceanzap (gatunek smoka)
  • Seashocker (gatunek smoka)
  • Cloudjumper (imię smoka)
  • Bewilderbeast (imię smoka)
  • Valka (żona Stoika Ważkiego, tajemniczy smoczy jeździec)
  • Eret (imię postaci)
  • Drago Bludvist (imię postaci)

























 Do zobaczenia!!!


                                                                                                                           Nina♥

czwartek, 7 listopada 2013

Kooosmooss....


 Do zobaczenia!!!


                                                                                                                           Nina♥